W dniach 12-14 kwietnia br. odbyła się wycieczka sportowa do Warszawy, której głównym celem było przebiegnięcie 10 km w biegu Orlen Oshee Warszawa. Już piąty raz jesteśmy w Warszawie .Wśród uczestników wycieczki byli uczniowie, nauczyciele a nawet paru absolwentów szkoły, którzy chcieli się sprawdzić w biegu z uczestnikami z całej Polski. To było prawdziwe wyzwanie dla każdego. W biegu brało udział ponad 20 tys. biegaczy, co potęgowało napięcie a jednocześnie mobilizowało. Wśród naszych uczniów było wielu nowicjuszy, którzy dzięki przygotowaniu nie mieli obaw przed pokonaniem tak wielu kilometrów.

Pierwszy dzień wycieczki był dla nas bardzo swobodnym dniem.Zwiedziliśmy miasteczko biegacza przy okazji  odbierając pakiety startowe .  Dzięki naszemu nauczycieliowi historii - Sławomirowi Basińskiemu mogliśmy zwiedzić wiele ważnych historycznie miejsc. Pogoda w tym dniu nas nie rozpieszczała, ale udało się zobaczyć to, co w Waszawie jest warte obejrzenia.  Podzieliliśmy młodzież na trzy grupy i każdy mógł zobaczyć to,co go najbardziej zainteresowało.

Niedziela to był dla nas najważniejszy dzień. Dzień biegu. Pogoda była wspaniała, nasze nastroje również. Uzbrojeni w wodę i numery startowe ruszyliśmy. Uczniowie zostali dokładnie poinformowani o tym  jak sie zachowywać podczas tak wielkiej imprezy biegowej. Każdy wiedział, co ma zrobić - dobiec. Nie ukrywam, że obawiałam się o naszych uczniów. Na mecie szybko okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Wszycy dobiegli z całkiem dobrym czasem a nastrojem nawet lepszym niż przed biegiem. Brawo dla odważnych! Cel osiągnięty. Niemożliwe okazało się możliwe. Szczególnie nasi nowicjusze byli zaskoczeni chyba sami sobą, że potrafią tyle z siebie dać. Mamy nadzieję, że udało nam się ich przekonać, że dzieki sile emocji i radości tysięcy biegaczy możemy wiele. Być może dla niektórych z nich będzie to sposób na spędzanie wolnego czasu w przyszłości , czego dowodem są absolwenci szkoły biorący udział w biegu. Królewski dystans 42 km pokonał nasz nauczyciel Piotr Kolman, dając nam wspaniały przykład i cel na przyszłość. Chcemy wciąż biegać i uzależniać się od wydzielających się podczas biegu endorfin.

W przyszłym roku też chcemy jechać, więc ci którzy nie mogli będą mieć również okazję się sprawdzić. W naszych planach też będzie Warszawa, a może Kraków. Propozycji , pomysłów i postanowień jest bardzo dużo. Z pewnością ten bieg to nie ostatnie słowo biegającej ZSP Sławy :)